Hejka ! Wybaczcie, że się tak długo nie odzywałam, ale miałam gościa :)) Dziś Karina wróciła do domu :)) Pozostały filmy i zdjęcia. Zaraz Wam opisze po kolei te 5 dni :))
Dzień 1.
Teren się nie udał, więc zostałyśmy na maneżu.
nowy kantar
Dzień 2
Kolejna jazda na maneżu.
Dzień 3
Napadało śniegu!
Dzień 4
Dziś na oklep.
Dzień 5
Ostatni dzień.. Jazda pozytywna :)) Karina szczęśliwa :))
Cześć. Dzisiaj pierwszy raz jeździłam w nowym roku. Jazda taka średnia, po pod nogami błoto i bardzo ślisko, więc bez szaleństw. Maksymalnie dwa zagalopowania i drągi. Wszystko z umiarem.