czwartek, 31 lipca 2014

Wakacje z Aliną

Cześć. Dziś w stajni  była ze mną Alina. Jeździłyśmy na oklep.




To był jej pierwszy galop na oklep.







poniedziałek, 21 lipca 2014

Wakacje pełną parą

Cześć. Od jakiegoś czasu w stajni  jest ze mną Ewelina. Zajęłyśmy się solidnym układaniem Wariacji, bo lubi sobie strzelać fochy.














piątek, 18 lipca 2014

Wakacje w Milejewku

Cześć. Pierwsze tygodnie wakacji spędziłam w Milejewie. Jeździłam na Gabirze.









Zaliczyłam mój pierwszy szereg gimnastyczny! Tu jeszcze ja i Roki



sobota, 5 lipca 2014

Galop

Cześć. Przez ten tydzień byłam u babci i nie mogłam nic dodawać niestety.Ale na chwilę wróciłam i opowiem Wam jak mi minęły pierwsze 3 galopy! Tak, GALOP! Mój ulubiony chód konia.

Pierwszy galop miałam na Pina Coladzie. Kiedy już zbliżaliśmy się do narożnika pani krzyknęła do nas : " I... zagalopowanie!" A my w galop. Biegłam 3 lub 4, nie pamiętam już, ale wiem, że na początku serce bardzo mocno mi biło, nie wiem czemu (teraz) wtedy się bałam.. To nic strasznego! Wręcz przeciwnie. Pierwszym galopem przebiegłam tylko półtorej koła, bo nogi mnie zaczęły bolec, a na dodatek Pina zaczęła kaszleć..
Drugi galop miałam na Wenus. Ona jest kochana. Tym razem biegłam 3, na pewno xD Łagodne zagalopowanie i miękki galop. Tego mi było trzeba. Tym razem przegalopowałam wszystkie koła (3) w obydwie strony ;) Tutaj ja i Wenus :
Trzeci i jak do tej pory ostatni galop miałam na Hossie <3 To moja ulubienica ze stajni :) Jest ogromna! Jest chyba druga największa, razem z Cantaną. Gdy po nią poszłam na pastwisko to po prostu zamarłam.. Jest ode mnie wyższa o głowę i ma chyba 180 cm w kłębie.. Ja ledwo jej siodło założyłam XD A pani musiała mi pomóc przy zakładaniu ogłowia bo głowę zadzierała do góry.. Gdy już na nią wsiadłam (z drabinki XD) to ona od razu kłusem ruszyła i nie chciała się zatrzymać! Potem jakoś ją uspokoiłam i mogłam strzemiona poprawić :) Potem już pani nas w zastęp ustawiła i jechałam 2 zaraz za Nelką, ale Hossa miała to chyba gdzieś bo ciągle się pchała do przodu. Odcisków mi narobiła. Potem gdy szykowaliśmy się do zagalopowania, 3 dziewczyny zeszły i zostały chyba 4 konie.. Wiem, że potem tak wyszło, że byłam 3. Ok, narożnik i ... zagalopowanie! W prawo przebiegłam wszystkie koła (3) i w lewo też wszystkie (2). Potem w lewo było jeszcze jedno zagalopowanie, ale podczas 2 koła takiej dziewczynie wypadły strzemiona i przerwaliśmy.. Ale i tak było cudownie. Dla mnie za mało oczywiście, ale cudownie. Chcę jeszcze jedną lekcję na Hossie <3 Tu macie mnie i Hossę :
Moje ulubione zdjęcie :* :* A tutaj reszta z tej jazdy (szkoda tylko, że ze stępa i kłusa...)