czwartek, 19 czerwca 2014

Piastowo

Cześć. Byłam w Piastowie z Eweliną i tak jak obiecałam, opiszę Wam całą lekcję.
   Przyjechałyśmy i poszłyśmy szukać pani. Dziewczyny powiedziały nam, że poszła do stajni. Szukałyśmy... Nie było jej. No to poszłyśmy pod maneż. Stała i patrzyła jak inne dziewczyny myją konie [bo wiecie.. ciepło było] podeszłyśmy i ona przydzieliła nam konie. Ja dostałam Świstka, a Ewelina Irtę. Świstek stał sobie czyściutki w boksie i czekał na mnie. Ewelina nie miała tak łatwo. Irta stała na pastwisku i się po nią musiała wybrać. Ja w tym czasie, wyprowadziłam siwego na środek stajni, podpięłam go do łańcuchów i zaczęłam jeszcze tak z wierzchu czyścic. Po wyczyszczeniu go doszczętnie, bo praktycznie się świecił xD poszłam szukać jego siodła i tranzelki [uzdy], jak znalazłam, to poszłam do niego, odłożyłam i poszłam po kocyk, a właściwie po dwa ;) potem, nim się obejrzałam, klaczka Eweliny była gotowa, a ja nie miałam kasku! Pobiegłam szybko, ale nie mogłam go znaleźć. Znalazłam i wróciłam po konia. Najfajniejsze w tym jest to, że byłyśmy same na maneżu. Po 5-cio minutowej rozgrzewce przyszedł do nas jakiś pan i zaczął normalnie prowadzić lekcję... Na początku byłyśmy zdziwione, gdzie jest pani Kasia, ale on potem powiedział, że pani ma przerwę, bo potem jadą w teren.
   Podczas lekcji praktycznie nic się nie działo.. Pan kazał nam jeździć w kółko i nie po okręgu tylko, np : wokół stacjonaty, albo gdzieś w rogu.. To mnie kompletnie rozwaliło. Świstek całą lekcję się wlókł, a Irta się nakręcała do galopu. Jak już miała okazję, nie chciała się zatrzymać! Ja w tym czasie sobie kłusowałam wokół przeszkód i prawie na jedną mi siwy najechał. Zdążyłam ją wyminąć na szczęście. Potem już tylko rozstępowanie i przesiadka. Bo młodsza grupa jechała w teren :/ Ci to mieli fajnie.. Ale my potem poszłyśmy sobie do kucyków i wsiadłam na Fasolkę xD Ta zaczęła kłosować i zaliczyłam glebę xD
   To chyba tyle.. mam teraz dla Was zdjęcia Świstka ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz