Hej! Prócz odwiedzin w stajni byłam też u moich koników. Nastąpił przełom! Lonżowałam Wokanę. Wiem, że to niemożliwe ale to zrobiłam! Przy pomocy Aliny oczywiście :) Macie tu zdjęcie na dowód... nie udało mi się niestety nagrać filmu, choć próbowałam..

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz